wtorek, 28 czerwca 2011

Do boju powraca Legia Warszawa. Prowadzona przez Dragomira Okukę drużyna ze stolicy, podobnie jak rok wcześniej Wisła, trafia na Barcelonę... Liga Mistrzów znów bez Polski. 

 

Sezon 2002/2003
31 lipca 2002 - Liga Mistrzów (II runda eliminacji)
FK Vardar (Skopje) - Legia Warszawa 1:3 (0:2)
Dejan Ristovski 63 - Cezary Kucharski 3, Moussa Yahaya 37, Stanko Svitlica 90

7 sierpnia 2002 - Liga Mistrzów (II runda eliminacji - rewanż)
Legia Warszawa - FK Vardar (Skopje) 1:1 (1:0)
Cezary Kucharski 33 - Rogério 51

 

 

14 sierpnia 2002 - Liga Mistrzów (III runda eliminacji)
FC Barcelona - Legia Warszawa 3:0 (1:0)
Frank de Boer 8, Juan Román Riquelme 80, Phillip Cocu 90

28 sierpnia 2002 - Liga Mistrzów (III runda eliminacji - rewanż)
Legia Warszawa - FC Barcelona 0:1 (0:0)
Gaizka Mendieta Zabala 68 (karny)

Japonia długo remisowała z Nową Zelandią, jednak zdołałą wygrać 2:1 po pięknym trafieniu z rzutu wolnego Aya MIYAMA. W drugim meczu grupy B Meksykanki zremisowały z Anglią 1:1.



Grupa B:

Japonia - Nowa Zelandia 2:1

  • Yuki NAGASATO (6')
  • Aya MIYAMA (68')

 

  • Amber HEARN (12')



Meksyk - Anglia 1:1

  • Monica OCAMPO (33')

 

  • Fara WILLIAMS (21')







Łukasz Kubot przegrał z Hiszpanem Felicianem Lopezem 6:3, 7:6 (7-5), 6:7(7-9), 5:7, 5:7 w tenisowym turnieju wielkoszlemowym na trawiastych kortach w Wimbledonie (pula nagród 14,6 mln funtów).

 

Zdecydowanie wyżej notowany w światowym rankingu Hiszpan postawił większy opór Polakowi w drugim secie. Kubot przełamał rywala przy stanie 4:4, ale Lopez szybko odrobił stratę (szczęśliwie zdobywając ostatni punkt po taśmie) i druga partia rozstrzygnęła się dopiero w tie-breaku. Był on bardzo ciekawy, bo obaj tenisiści podejmowali ryzyko i cały czas biegali do siatki. Kubot od stanu 5-5 wygrał dwie kolejne akcje - asem i wysokim wolejem. Dzięki temu objął prowadzenie 2-0.

Lopez grał coraz lepiej, ale najlepszy obecnie nasz tenisista nie popełniał wielu błędów. Lopez pewnie wygrywał własne gemy serwisowe, ale nie mógł przełamać Polaka. Kubot stanął przed szansą na wygranie spotkania, jednak nie wykorzystał dwóch piłek meczowych. Ta sytuacja była przełomowym momentem spotkania.

Wprawdzie Kubot nie stracił wiary w zwycięstwo i nadal rozgrywał bardzo dobre spotkanie, ale widać było że traci siły. Lopez łatwo wygrywał swoje gemy serwisowe, a Polakowi coraz trudniej przychodziło zdobywanie kolejnych punktów, bo jego serwis był coraz słabszy. Czas nie grał na korzyść Kubota, który do turnieju głównego musiał przebijać się przez eliminacje.

W ostatnim secie obaj tenisiści wygrywali swoje podania i przy stanie 6:5 Kubot przegrał trzy piłki, choć to on serwował. Polak obronił dwie piłki meczowe, jednak podczas kolejnej wymiany nie trafił w kort.

Polak odnotował 27 asów serwisowych, o jeden mniej od rywala, a także osiem podwójnych błędów - o dwa więcej. Gorzej wypadł w niewymuszonych błędach 27-20, obaj mieli po 80 wygrywających uderzeń, w zdobytych piłkach nieznacznie lepszy był Hiszpan 180-181.

Występ w Wimbledonie dał tenisiście z Lubina premię w wysokości 68 750 funtów oraz 280 punktów do rankingu ATP World Tour. Ponieważ rok temu był tu w drugiej rundzie, "na czysto" zarobił 160 punktów (łącznie z eliminacjami). Powinno mu to dać awans o około 20 miejsc.

29-letni Kubot powtórzył w Londynie swój najlepszy rezultat w Wielkim Szlemie, uzyskany w styczniu 2010 roku w Australian Open. Obecnie jest 93. w rankingu ATP World Tour, a Hiszpan 44.

W ćwierćfinale rywalem Lopeza będzie Szkot Andy Murray, obecnie numer cztery na świecie. Brytyjczyk gładko wygrał swój poniedziałkowy mecz z Francuzem Richardem Gasquetem (nr 17.) 7:6 (7-3), 6:3, 6:2.

Wyniki spotkania czwartej rundy gry pojedynczej mężczyzn:

Feliciano Lopez (Hiszpania) - Łukasz Kubot (Polska) 3:6, 6:7 (5-7), 7:6 (9-7), 7:5, 7:5

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) - Juan Martin Del Potro (Argentyna, 24) 7:6 (8-6), 3:6, 7:6 (7-4), 6:4

Roger Federer (Szwajcaria, 3) - Michaił Jużny (Rosja, 18) 6:7 (5-7), 6:3, 6:3, 6:3

Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 12) - David Ferrer (Hiszpania, 7) 6:3, 6:4, 7:6 (7-1)Mardy Fish (USA, 10) - Tomas Berdych (Czechy, 6) 7:6 (7-5), 6:4, 6:4

Novak Djokovic (Serbia, 2) - Michael Llodra (Francja, 19) 6:3, 6:3, 6:3

Andy Murray (W. Brytania, 4) - Richard Gasquet (Francja, 17) 7:6 (7-3), 6:3, 6:2

Bernard Tomic (Australia) - Xavier Malisse (Belgia) 6:1, 7:5, 6:4





poniedziałek, 27 czerwca 2011

Francja wygrała w Sinsheim z Nigerią 1:0, a Niemcy w Berlinie z Kanadą 2:1 w pierwszym dniu piłkarskich mistrzostw świata kobiet. Mecz w Berlinie oglądało 73 680 widzów, a wśród nich kanclerz Niemiec Angela Merkel.


Mistrzostwa świata kobiet są organizowane co cztery lata począwszy od 1991 roku. Po dwa tytuły mistrzowskie wywalczyły Amerykanki (1991, 1999) i Niemki (2003, 2007), a raz triumfowały Norweżki (1995).

Turniej w Niemczech jest rozgrywany na dziewięciu stadionach, z udziałem 16 drużyn. Finał zaplanowano 17 lipca we Frankfurcie nad Menem.

Wyniki niedzielnych meczów:

grupa A:

Francja - Nigeria 1:0 (0:0)

Niemcy - Kanada 2:1 (2:0)



Broniący tytułu Niemiec Sebastian Vettel wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Europy, ósmą tegoroczną eliminację mistrzostw świata. Kierowca teamu Red Bull-Renault, startujący w Walencji z pole position, odniósł szóste zwycięstwo w sezonie, i 16. w karierze.


Wymarzony start dla Red Bull Racing

Kierowcy Red Bull Racing, startujący do niedzielnego GP Europy z początku stawki, bez najmniejszych problemów, jako pierwsi pojawili się w zakręcie numer jeden toru w hiszpańskiej Walencji. Tylko przez chwilę zagrożona była pozycja startującego z drugiego pola Marka Webbera, którego naciskał Fernando Alonso. Urodzony w Walencji Alonso próbował wcisnąć się po wewnętrznej pomiędzy, kierowców Red Bull Racing - Sebastiana Vettela i Marka Webbera, jednak kierowcy "Czerwonych Byków" pojechali bardzo zespołowo i nie pozwoli zejść Hiszpanowi do krawężnika. Świetnie wystartował drugi z kierowców Ferrari Felipe Massa. Brazylijczyk startował z piątej pozycji i jednym kapitalnym manewrem do środka toru ograł czwartego na starcie Lewisa Hamiltona z McLarena. Chwilę później Massa pojawił się przed nosem bolidu trzeciego na starcie Alonso. Ostatecznie Hiszpan znalazł lepszy tor jazdy i wyprzedził kolegę z zespołu. Kłopoty na starcie mieli kierowcy McLarena i Lotus - Reanult. Zawodnicy obu tych ekip, po zgaśnięciu semaforów przegrali swoje pozycje wywalczone w kwalifikacjach.

Hamilton kompletnie się nie liczył

Już na pierwszym okrążeniu prowadzący stawkę kierowców Sebastian Vettel miał sekundę przewagi nad partnerem z teamu Markiem Webberem. Za Australijczykiem w bliskiej odległości jechał Fernando Alonso, który wiedział, że nie może dać odjechać "kangurowi" i czekał na moment, kiedy będzie można używać systemu DRS. Na tym etapie wyścigu kompletnie nie liczył Lewis Hamilton, który po reprymendach i krytyce za ostrą jazdę jaka spadła na niego w dwóch ostatnich wyścigach na torze w Walencji jechał wyraźnie przygaszony. Słabo spisywał się Jenson Button, kolega Hamiltona. Triumfator GP sprzed dwóch tygodni już na początku wyścigu utknął za Nico Rosbergiem z teamu Mercedes.GP i kiedy się z nim uporał, do czołówki tracił ponad 8 sekund.

Zakotłowało się za Vettelem

Po przejechaniu kilkunastu spokojnych okrążeń, po raz pierwszy "zakotłowało się" z plecami prowadzącego niezagrożenie Sebastiana Vettela. Alonso doszedł na tyle blisko do Marka Webbera, że mógł się wspomagać ruchomym tylnym skrzydłem. Kierowca Ferrari trzykrotnie próbował zrobić użytek z tego urządzenia, aby wreszcie za czwartym razem wyprzedzić Australijczyka. Rzecz miała miejsce na 21 okrążeniu przy ogromnym aplauzie zgromadzonych kibiców. Hiszpan długo nie cieszył się drugim miejscem. Podczas drugiej wizycie kierowców w pit - stop Mark Webber ponownie wyszedł tuż za Sebastiana Vettela.

Bezbłędny Vettel, bezradny Webber, szczęśliwy Alonso

Na 43 okrążeniu mechanicy i stratedzy Ferrari zrewanżowali się zespołowi Red Bull Racing. Wtedy to w garażu na wymianę ogumienia pojawił się Mark Webber. Zgodnie z regulaminem Australijczyk musiał wymienić gumy z miękkiej na średnią mieszankę. Fernanado Alonso nie zjechał do boksu wraz z Webberem, tylko podciągnął jeszcze trzy kółka na miękkich oponach, które były znacznie szybsze na torze w Walencji. To wystarczyło, aby zdobyć taką przewagę, która po zmianie opon pozwoliła Hiszpanowi wyjechać przed Webberem. Z przodu trwał występ jednego aktora - Sebastiana Vettela. Niemiec bezbłędnie jechał po szóste zwycięstwo w tym sezonie, potwierdzając, że będzie bardzo ciężko ograć go w tym sezonie. Za jego plecami, miejsce na podium dla siebie i licznie zgromadzonych rodaków wiózł Fernando Alonso, któremu przestał zagrażać Mark Webber. Kierowca Red Bull Racing w samej końcówce miał problemy ze skrzynią biegów i raczej pilnował trzeciej pozycji, jak myślał o walce z Alonso. Taka kolejność utrzymała się do mety. Kolejny wyścig rozegrany zostanie za dwa tygodnie na torze Silverstone w Wielkiej Brytanii.

Wyniki GP Europy:

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1:39.36,169

2. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) strata 10,891

3. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 27,255

4. Lewis Hamilton (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 46,190

5. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 51,705

6. Jenson Button (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 1.00,065

7. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 1.38,090

8. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

9. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1 okr.

10 Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1 okr.

11. Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1 okr.

12. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1 okr.

13. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

14. Paul Di Resta (W. Brytania/Force India-Mercedes) 1 okr.

15. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 1 okr.

16. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1 okr.

17. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes) 1 okr.

18. Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1 okr.

19. Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Renault) 2 okr.

20. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 2 okr.

21. Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 2 okr.

22. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 2 okr.

23. Vitantonio Liuzzi (Włochy/HRT-Cosworth) 3 okr.

24. Narain Karthikeyan (Indie/HRT-Cosworth) 3 okr.





GRUPA A:

5. kolejka - 24-25.06.2011
gospodarzgośćwynikwyniki poszczególnych setów
 
Polska Portoryko 3:1 24:26, 28:26, 25:22, 25:17
USA Brazylia 1:3 21:25, 20:25, 25:21, 19:25
Polska Portoryko 3:0 25:19, 25:22, 25:20
USA Brazylia 3:1 25:20, 25:23, 22:25, 25:23
Tabela:
miejscedrużynameczepunktysetymałe pkt.
 
1 Brazylia 10 24 26:9 857:749
2 Polska 10 18 20:13 804:745
3 USA 10 18 20:17 859:856
4 Portoryko 10 0 3:30 663:833



 

GRUPA B:

5. kolejka - 23-26.06.2011
gospodarzgośćwynikwyniki poszczególnych setów
 
Niemcy Rosja 2:3 14:25, 25:22, 25:21, 23:25, 7:15
Bułgaria Japonia 3:0 25:20, 25:21, 25:23
Niemcy Rosja 1:3 29:27, 20:25, 17:25, 26:28
Bułgaria Japonia 3:2 25:21, 20:25, 25:13, 21:25, 15:10
Tabela:
miejscedrużynameczepunktysetymałe pkt.
 
1 Rosja 10 29 30:4 841:670
2 Bułgaria 10 18 22:18 870:840
3 Niemcy 10 9 17:27 939:984
4 Japonia 10 4 9:29 741:897



 

GRUPA C:

5. kolejka - 23-26.06.2011
gospodarzgośćwynikwyniki poszczególnych setów
 
Portugalia Serbia 2:3 21:25, 25:19, 31:29, 17:25, 11:15
Argentyna Finlandia 3:2 21:25, 25:17, 19:25, 26:24, 15:11
Portugalia Serbia 1:3 14:25, 27:25, 19:25, 22:25
Argentyna Finlandia 1:3 14:25, 17:25, 25:23, 26:28
Tabela:
miejscedrużynameczepunktysetymałe pkt.
 
1 Argentyna 10 22 25:12 843:791
2 Serbia 10 18 23:17 944:875
3 Finlandia 10 12 18:25 937:985
4 Portugalia 10 8 14:26 865:938



 

GRUPA D:

5. kolejka - 24-26.06.2011
gospodarzgośćwynikwyniki poszczególnych setów
 
Włochy Korea Płd. 3:0 25:18, 25:21, 25:20
Francja Kuba 1:3 25:21, 20:25, 15:25, 23:25
Włochy Korea Płd. 3:0 25:15, 25:13, 25:21
Francja Kuba 2:3 25:21, 22:25, 25:21, 22:25, 12:15
Tabela:
miejscedrużynameczepunktysetymałe pkt.
 
1 Włochy 10 25 28:9 891:748
2 Kuba 10 20 23:16 898:868
3 Korea Południowa 10 10 13:23 764:839
4 Francja 10 5 12:28 867:965



 

niedziela, 26 czerwca 2011

Polscy siatkarze pokonali w Płocku Portoryko 3:0 (25:19, 25:22, 25:20) w swoim dziesiątym meczu tegorocznej Ligi Światowej. To szóste zwycięstwo podopiecznych Andrei Anastasiego.



Trener Andrea Anastasi postanowił na drugi mecz w Orlen Arenie w Płocku z Portoryko wystawić tę samą wyjściową szóstkę, która rozpoczynała spotkanie dzień wcześniej. I słusznie, bo Polacy zagrali pewnie od samego początku i byli lepsi w każdym elemencie gry.

Kluczem do sukcesu była silna zagrywka. To głównie dzięki temu udało im się odrzucić Portoryko od siatki i objąć kilkupunktowe prowadzenie 14:10, 18:13. Przeciwnicy mieli największe problemy z serwisem Bartosza Kurka, który nie raz popisał się asem. I to właśnie on zdobył dla "Biało-czerwonych" trzy ostatnie punkty w pierwszym secie (25:19).

W drugiej partii coś się zacięło w grze mistrzów Europy. Polacy nie potrafili skończyć ataku, mieli problemy w obronie i przegrywali 5:9 i 6:13. Anastasi postanowił zrobić zmiany - za Zbigniewa Bartmana wszedł Jakub Jarosz, a Michał Ruciak zastąpił Michała Kubiaka. Rozpoczęło się odrabianie strat, ale utrudniał to skutecznymi zagraniami kapitan Portoryko Hector Soto. Do drugiej przerwy technicznej Polacy schodzili z pięciopunktową stratą.

Przy silnym dopingu zebranych na trybunach kibiców, "Biało-czerwoni" stopniowo gonili rywali; duży w tym udział mieli zmiennicy (19:21). W końcówce na parkiecie pojawił się jeszcze Michał Bąkiewicz, który udział w meczu rozpoczął od asa serwisowego na 21:21. W końcówce znowu nie mylił się Kurek i to on przyczynił się w dużej mierze do wygranej 25:22.

W trzecim secie Polacy nie dali rywalom szans. Od początku zdominowali grę i prowadzenia nie oddali do końca. Ostatni punkt w meczu uzyskał Michał Ruciak (25:20).

Debiutujące w LŚ Portoryko nie potrafiło zdobyć jeszcze ani jednego punktu. Zespół doznał dziesięciu porażek.

Polaków czekają w fazie interkontynentalnej jeszcze dwa spotkania w Katowicach (29 i 30 czerwca) z mistrzami świata Brazylijczykami.

Bez względu na wyniki biało-czerwoni jako organizatorzy mają zapewniony udział w turnieju finałowym (6-10 lipca w Ergo Arenie na granicy Sopotu i Gdańska), w którym wystąpi osiem najlepszych zespołów.

Polska - Portoryko 3:0 (25:19, 25:22, 25:20)

Polska: Piotr Nowakowski (10), Bartosz Kurek (14), Zbigniew Bartman (3), Michał Kubiak (4), Łukasz Żygadło (2), Marcin Możdżonek (2) i Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Michał Bąkiewicz (1), Jakub Jarosz (7), Michał Ruciak (6), Paweł Woicki.

Portoryko: Jose Rivera (8), Roberto Muniz (7), Angel Perez (1), Enrique Escalante (3), Hector Soto (17), Sequiel Sanchez (4) i Gregorry Berrios (libero) oraz Jean Carlos Ortiz, Daniel Erazo (2), Fernando Morales (1).





Greg Hancock wygrał żużlową Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff, piątą eliminację mistrzostw świata. Tomasz Gollob, podobnie jak pozostali Polacy, nie awansował do półfinałów i stracił pozycję lidera w klasyfikacji generalnej na rzecz Amerykanina.

Hancock przed sobotnimi zawodami do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Golloba tracił jeden punkt. Teraz ma przewagę nad Polakiem 12 oczek. W finale 41-letni Amerykanin był najszybszy i pozostawił za sobą Duńczyka Nickiego Pedersena i Australijczyka Chrisa Holdera. Wykluczony został natomiast Rosjanin Emil Sajfutdinow.

Po turnieju zasadniczym, oprócz Golloba, odpadli pozostali reprezentanci Polski: Jarosław Hampel, Rune Holta i Janusz Kołodziej.

Gollob od początku miał problemy w Cardiff i po prostych błędach pozwalał się wyprzedzać rywalom, choć dobrze startował. Tego nie można powiedzieć o Hampelu, który zupełnie nie potrafił się odnaleźć na torze w Walii. 13. bieg z udziałem obydwu Polaków był dla nich ostatnią szansą na włączenie się do walki o awans do półfinałów. Gollob po trzech startach miał na koncie cztery punkty, a Hampel zaledwie dwa. Mistrz świata w ostatniej chwili zmienił motocykl, ale nie przyniosło to skutku, bo na metę przyjechał trzeci. Hampel był ostatni.

Dobrze spisywał się natomiast Kołodziej, któremu zabrakło nieco szczęścia, aby awansować do półfinałów. Do 18. biegu przystępował z dorobkiem siedmiu punktów i zajęcie trzeciego miejsca pozwoliłoby mu wystąpić w półfinale. Na starcie dał się wyprzedzić tylko Gollobowi, który miał pięć oczek i również szanse na awans. Ostatecznie wygrał Szwed Andreas Jonsson (Gollob był drugi), a Kołodziej ostatni, za Chrisem Harrisem.

Słaby występ pozbawił prowadzenia w klasyfikacji generalnej Golloba, a Hampela zepchnął z trzeciego na czwarte miejsce. Wyprzedził go Australijczyk Chris Holder.

Kolejna eliminacja GP odbędzie się 30 lipca we włoskim Terenzano.

Wyniki

1. półfinał

1. Emil Sajfutdinow (Rosja)

2. Greg Hancock (USA)

3. Andreas Jonsson (Szwecja)

4. Jason Crump (Australia)

2. półfinał

1. Chris Holder (Australia)

2. Nicki Pedersen (Dania)

3. Magnus Zetterstroem (Szwecja)

4. Kenneth Bjerre (Dania) - wykluczony

finał

1. Greg Hancock (USA)

2. Nicki Pedersen (Dania)

3. Chris Holder (Australia)

4. Emil Sajfutdinow (Rosja) - wykluczony

Końcowa kolejność

1. Greg Hancock (USA) 20 (2,3,1,3,3,2,6)

2. Nicki Pedersen (Dania) 16 (3,2,3,2,t,2,4)

3. Chris Holder (Australia) 15 (0,1,3,3,3,3,2)

4. Emil Sajfutdinow (Rosja) 13 (0,2,3,3,2,3,w)

5. Kenneth Bjerre (Dania) 11 (1,3,2,3,2,t)

6. Andreas Jonsson (Szwecja) 10 (2,2,1,1,3,1)

7. Magnus Zetterstroem (Szwecja) 9 (2,3,0,2,1,1)

8. Jason Crump (Australia) 8 (3,0,2,2,1,0)

9. Janusz Kołodziej (Polska) 7 (2,3,2,0,0)

10. Tomasz Gollob (Polska) 7 (3,0,1,1,2)

11. Chris Harris (Wielka Brytania) 6 (1,0,3,1,1)

12. Jarosław Hampel (Polska) 5 (1,1,w,0,3)

13. Scott Nicholls (Wielka Brytania) 5 (0,2,0,2,1)

14. Fredrik Lindgren (Szwecja) 5 (1,1,2,1,w)

15. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 3 (3,0,0,0,0)

16. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 2 (2)

17. Rune Holta (Polska) 1 (0,1,w,0,0)

18. Ben Barker (Wielka Brytania) nie sklasyfikowany

Klasyfikacja generalna MŚ:

1. Greg Hancock (USA) 80 pkt

2. Tomasz Gollob (Polska) 68

3. Chris Holder (Australia) 57

4. Jarosław Hampel (Polska) 53

5. Nicki Pedersen (Dania) 53

6. Jason Crump (Australia) 50

7. Emil Sajfutdinow (Rosja) 48

8. Fredrik Lindgren (Szwecja) 40

9. Kenneth Bjerre (Dania) 38

10. Andreas Jonsson (Szwecja) 36

11. Janusz Kołodziej (Polska) 28

12. Chris Harris (Wielka Brytania) 27

13. Rune Holta (Polska) 24

14. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 24

15. Artiom Łaguta (Rosja) 10

16. Magnus Zetterstroem (Szwecja) 9

17. Thomas H. Jonasson (Szwecja) 8

18. Scott Nicholls (Wielka Brytania) 5

19. Damian Baliński (Polska) 4

20. Matej Kus (Czechy) 3

21. Mikkel B. Jensen (Dania) 2

Pozostałe turnieje GP:

30 lipca - Terenzano (Włochy)

13 sierpnia - Malilla (Szwecja)

27 sierpnia - Toruń (Polska)

10 września - Vojens (Dania)

24 września - Gorican (Chorwacja)

8 października - Gorzów Wlkp. (Polska)





W głównym wydarzeniu wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie, faworyt miejscowej publiczności Dawid Kostecki (37-1, 24 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Lolengę Mocka (30-13-1, 12 KO) i wywalczył tym samym pasy WBC Baltic oraz WBA Inter-Continental wagi półciężkiej. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 97-92, 97-92 oraz 99-91 dla Polaka.

Pięściarz reprezentujący Danię zgodnie z oczekiwaniami rozpoczął zawody ofensywnie i dążył do wymian w półdystansie. Kostecki wykorzystując swoją szybkość i refleks starał się schodzić rywalowi z linii ciosu i kontrował go szybkimi uderzeniami, najczęściej z lewej ręki. W trzeciej rundzie Mock zaczął odczuwać ilość trafień "Cygana", a prawe oko zawodnika urodzonego w Kongo zaczęło być mocno opuchnięte. Po czterech rundach wszyscy sędziowie punktowali 40-36 dla pięściarza grupy 12 Round KnockOut Promotions.

Dwa kolejne starcia dalej upłynęły pod znakiem coraz bardziej schematycznie atakującego Mocka i bardzo czujnego w obronie Polaka. Kostecki był w tym okresie pojedynku bardziej aktywny i precyzyjny. Duńczyk do końca pojedynku polował na mocny prawy sierpowy i zaskoczył tym ciosem rzeszowianina w dziewiątej odsłonie. Mock posłał wówczas źle stojącego na nogach "Cygana" na deski, ale ten natychmiast wstał i był gotowy do kontynuowania zawodów. Dziesiątą rundę rzeszowska publiczność oglądał już na stojąco. Polak zakończył pojedynek kilkoma efektownym kontrami z prawej ręki i potwierdził swoją przewagę na przestrzeni całej walki.

Dawid Kostecki stoczył jedną z najlepszych walk swojej kariery i pewnie pokonał twardego i cenionego Mocka. Ekspert telewizyjny Jerzy Kulej podkreślał podczas walki kunszt techniczny obu bokserów, którzy zaprezentowali wiele finezyjnych akcji. Doceniła to także publiczność, która brawami nagrodziła wielkie widowisko, jakie zaprezentowali obaj pięściarze.

 



sobota, 25 czerwca 2011

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Kobiet 2011 (ang. FIFA Women's World Cup 2011) zostaną rozegrane w Niemczech w dniach 26 czerwca – 17 lipca na 9 stadionach. Wystąpi w nich 16 zespołów z 6 konfederacji (w tym gospodarz – Niemcy). Będą to szóste mistrzostwa świata rozgrywane po raz pierwszy w Niemczech. Są to jednocześnie drugie w historii mistrzostwa w Europie. Poprzedni odbyły się w 1995 roku w Szwecji. Tytułu będą bronić gospodynie – Niemki.

Początkowo chęci organizacji mistrzostw zadeklarowało sześć państw: Australia, Kanada, Francja, Niemcy, Peru oraz Szwajcaria. Wymagane dokumenty potwierdzające chęć organizowania turnieju trzeba było złożyć przed 1 sierpnia 2007 roku.

Przed tym terminem wycofała się Szwajcaria w dniu 29 kwietnia 2007 r. Powodem była nadmierna ilość państw chcących organizować turniej w Europie. Szwajcaria byłą najmniejszym krajem tego kontynentu, które starało się o mistrzostwa. 27 sierpnia swoją kandydaturę wycofała Francja, podobno w zamian za poparcie Niemeic dla ich starań o organizację Euro 2016[1]. Później jeszcze Australia (12 października 2007) oraz Peru (17 października 2007) dobrowolnie zrezygnowały z wyścigu o organizację turnieju. W wyniku anulowania czterech kandydatur w walce o organizację turnieju pozostały Niemcy oraz Kanada. 30 października 2007 roku Komitet Wykonawczy FIFA w Zurychu zdecydował w głosowaniu, iż to Niemcy będą gospodarzem mistrzostw.

Mecze fazy grupowej odbędą się w dniach 26 czerwca - 6 lipca. Ćwierćfinały 9 i 10 lipca, półfinały 13 lipca. Mecz o trzecie miejsce rozegrany zostanie 16 lipca w Sinsheim. Mecz finałowy odbędzie się 17 lipca we Frankfurcie nad Menem na stadionie Commerzbank-Arena.

Group A
TeamMPWDLGFGAPts
GermanyGermany 0 0 0 0 0 0 0
CanadaCanada 0 0 0 0 0 0 0
NigeriaNigeria 0 0 0 0 0 0 0
FranceFrance 0 0 0 0 0 0 0
Group B
TeamMPWDLGFGAPts
JapanJapan 0 0 0 0 0 0 0
New ZealandNew Zealand 0 0 0 0 0 0 0
MexicoMexico 0 0 0 0 0 0 0
EnglandEngland 0 0 0 0 0 0 0
Group C
TeamMPWDLGFGAPts
USAUSA 0 0 0 0 0 0 0
Korea DPRKorea DPR 0 0 0 0 0 0 0
ColombiaColombia 0 0 0 0 0 0 0
SwedenSweden 0 0 0 0 0 0 0
Group D
TeamMPWDLGFGAPts
BrazilBrazil 0 0 0 0 0 0 0
AustraliaAustralia 0 0 0 0 0 0 0
NorwayNorway 0 0 0 0 0 0 0
Equatorial GuineaEquatorial Guinea 0 0 0 0 0 0 0





 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 124