Formuła 1

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Broniący tytułu Niemiec Sebastian Vettel wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Europy, ósmą tegoroczną eliminację mistrzostw świata. Kierowca teamu Red Bull-Renault, startujący w Walencji z pole position, odniósł szóste zwycięstwo w sezonie, i 16. w karierze.


Wymarzony start dla Red Bull Racing

Kierowcy Red Bull Racing, startujący do niedzielnego GP Europy z początku stawki, bez najmniejszych problemów, jako pierwsi pojawili się w zakręcie numer jeden toru w hiszpańskiej Walencji. Tylko przez chwilę zagrożona była pozycja startującego z drugiego pola Marka Webbera, którego naciskał Fernando Alonso. Urodzony w Walencji Alonso próbował wcisnąć się po wewnętrznej pomiędzy, kierowców Red Bull Racing - Sebastiana Vettela i Marka Webbera, jednak kierowcy "Czerwonych Byków" pojechali bardzo zespołowo i nie pozwoli zejść Hiszpanowi do krawężnika. Świetnie wystartował drugi z kierowców Ferrari Felipe Massa. Brazylijczyk startował z piątej pozycji i jednym kapitalnym manewrem do środka toru ograł czwartego na starcie Lewisa Hamiltona z McLarena. Chwilę później Massa pojawił się przed nosem bolidu trzeciego na starcie Alonso. Ostatecznie Hiszpan znalazł lepszy tor jazdy i wyprzedził kolegę z zespołu. Kłopoty na starcie mieli kierowcy McLarena i Lotus - Reanult. Zawodnicy obu tych ekip, po zgaśnięciu semaforów przegrali swoje pozycje wywalczone w kwalifikacjach.

Hamilton kompletnie się nie liczył

Już na pierwszym okrążeniu prowadzący stawkę kierowców Sebastian Vettel miał sekundę przewagi nad partnerem z teamu Markiem Webberem. Za Australijczykiem w bliskiej odległości jechał Fernando Alonso, który wiedział, że nie może dać odjechać "kangurowi" i czekał na moment, kiedy będzie można używać systemu DRS. Na tym etapie wyścigu kompletnie nie liczył Lewis Hamilton, który po reprymendach i krytyce za ostrą jazdę jaka spadła na niego w dwóch ostatnich wyścigach na torze w Walencji jechał wyraźnie przygaszony. Słabo spisywał się Jenson Button, kolega Hamiltona. Triumfator GP sprzed dwóch tygodni już na początku wyścigu utknął za Nico Rosbergiem z teamu Mercedes.GP i kiedy się z nim uporał, do czołówki tracił ponad 8 sekund.

Zakotłowało się za Vettelem

Po przejechaniu kilkunastu spokojnych okrążeń, po raz pierwszy "zakotłowało się" z plecami prowadzącego niezagrożenie Sebastiana Vettela. Alonso doszedł na tyle blisko do Marka Webbera, że mógł się wspomagać ruchomym tylnym skrzydłem. Kierowca Ferrari trzykrotnie próbował zrobić użytek z tego urządzenia, aby wreszcie za czwartym razem wyprzedzić Australijczyka. Rzecz miała miejsce na 21 okrążeniu przy ogromnym aplauzie zgromadzonych kibiców. Hiszpan długo nie cieszył się drugim miejscem. Podczas drugiej wizycie kierowców w pit - stop Mark Webber ponownie wyszedł tuż za Sebastiana Vettela.

Bezbłędny Vettel, bezradny Webber, szczęśliwy Alonso

Na 43 okrążeniu mechanicy i stratedzy Ferrari zrewanżowali się zespołowi Red Bull Racing. Wtedy to w garażu na wymianę ogumienia pojawił się Mark Webber. Zgodnie z regulaminem Australijczyk musiał wymienić gumy z miękkiej na średnią mieszankę. Fernanado Alonso nie zjechał do boksu wraz z Webberem, tylko podciągnął jeszcze trzy kółka na miękkich oponach, które były znacznie szybsze na torze w Walencji. To wystarczyło, aby zdobyć taką przewagę, która po zmianie opon pozwoliła Hiszpanowi wyjechać przed Webberem. Z przodu trwał występ jednego aktora - Sebastiana Vettela. Niemiec bezbłędnie jechał po szóste zwycięstwo w tym sezonie, potwierdzając, że będzie bardzo ciężko ograć go w tym sezonie. Za jego plecami, miejsce na podium dla siebie i licznie zgromadzonych rodaków wiózł Fernando Alonso, któremu przestał zagrażać Mark Webber. Kierowca Red Bull Racing w samej końcówce miał problemy ze skrzynią biegów i raczej pilnował trzeciej pozycji, jak myślał o walce z Alonso. Taka kolejność utrzymała się do mety. Kolejny wyścig rozegrany zostanie za dwa tygodnie na torze Silverstone w Wielkiej Brytanii.

Wyniki GP Europy:

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1:39.36,169

2. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) strata 10,891

3. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 27,255

4. Lewis Hamilton (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 46,190

5. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 51,705

6. Jenson Button (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 1.00,065

7. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 1.38,090

8. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

9. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1 okr.

10 Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1 okr.

11. Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1 okr.

12. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1 okr.

13. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

14. Paul Di Resta (W. Brytania/Force India-Mercedes) 1 okr.

15. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 1 okr.

16. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1 okr.

17. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes) 1 okr.

18. Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1 okr.

19. Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Renault) 2 okr.

20. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 2 okr.

21. Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 2 okr.

22. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 2 okr.

23. Vitantonio Liuzzi (Włochy/HRT-Cosworth) 3 okr.

24. Narain Karthikeyan (Indie/HRT-Cosworth) 3 okr.





poniedziałek, 13 czerwca 2011

Niesamowity Jenson Button z teamu McLaren wygrał 7. eliminację tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1. Anglik na ostatnim okrążeniu zmusił do popełnienia błędu prowadzącego przez cały wyścig Sebastiana Vettela. Trzeci finiszował Mark Webber.



W dramatycznych okolicznościach rozgrywano 32. GP Kanady w Montrealu na torze imienia Gillesa Villeneuve'a. Od samego początku warunki dyktowała pogoda i samochód bezpieczeństwa. Zawodów nie ukończyli między innymi Fernando Alonso, Nick Heidfeld i Lewis Hamilton. Końcówka wyścigu dostarczyła niesamowitych emocji.

Start w deszczu

Po raz pierwszy w tym sezonie kierowcy rywalizujący o mistrzostwo świata Formuły 1 zmuszeni byli zacząć ściganie z lotnego startu w towarzystwie samochodu bezpieczeństwa. Zakazano używania systemu DRS. Przez cztery okrążenia srebrny mercedes AMG holował kierowców. Na piątym "kółku" zaczęło się prawdziwe ściganie. Tak jak można było się spodziewać, kiedy tylko samochód bezpieczeństwa zniknął w garażu, do ataku na pozycję lidera wyścigu - Sebastiana Vettela ruszył Fernando Alonso z teamu Ferrari. Hiszpan trzykrotnie próbował się dobrać do skóry Niemcowi, robił to po wewnętrznej i zewnętrznej, ale Vettel nie dał się zaskoczyć.

Ciekawe rzeczy działy się za plecami tej dwójki. Na torze zatańczył jadący na 4. miejscu Mark Webber z teamu Red Bull Racing i stracił kilka pozycji. W pierwszym momencie wydawało się, że Webber wpadł w poślizg, na powtórce telewizyjnej widać było, że w piruecie Australijczykowi pomógł Lewis Hamilton z McLaren'a, który delikatnie uderzył w bok bolidu z czerwonym bykiem. Jak się okazało, to nie był koniec "numerów" Brytyjczyka w tym wyścigu.

McLareny "pozamiatane"

Na ósmym okrążeniu Lewis Hamilton kolejny raz w tym sezonie pokazał, że jest nieobliczalny, kiedy musi przebijać się do przodu stawki. Anglik jechał za swoim kolegą Jenson'em Button'em, co najwyraźniej niespecjalnie sprawiało radość czarnoskóremu kierowcy.

Podczas manewru wyprzedzania Hamilton wjechał w bolid Buttona i urwał tylne zawieszenie, co oznaczało koniec wyścigu. Na powtórce widać było jednak, że Button w decydującym momencie delikatnie skręcił w lewo i niejako wymusił kolizję. Nadal prowadził Vettel przed Alonso, Massą i dwoma bolidami Mercedes GP.

Oberwanie chmury i czerwona flaga

Wyścig trwał 20 okrążeń, kiedy nad tor w Montrealu nadciągnęło oberwanie chmury. Pas jezdny w jednej chwili zamienił się w rwący potok. W takich warunkach komisarz wyścigowy mógł podjąć tylko jedną decyzję o przerwaniu wyścigu.

Rozpoczęło się nerwowe oczekiwanie na poprawę warunków atmosferycznych. Na prowadzeniu był Sebastian Vettel przed Kamui Kobayashi z ekipy Sauber, trzeci Felipe Massa.

Schumacher szaleje! Button z innej planety!

Wyścig wznowiono o godzinie 21.50 czasu polskiego. Środkowa część GP Kanady to kapitalna jazda siedmiokrotnego mistrza świata Michaela Schumachera. Najbardziej utytułowany kierowca w stawce F1 "połykał" kolejnych rywali. 12 okrążeń przed końcem wyścigu Michael Schumacher był już na drugim miejscu i dostał szansę na wyprzedzenie prowadzącego Sebastiana Vettela, bowiem na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. "Schumi" nie wykorzystał szansy i mało tego musiał bronić swojej drugiej pozycji przed Markiem Webberem.

Bohaterem GP Kanady został jednak Jenson Button. Anglik dostał karę przejazdu przez aleje serwisową po wydarzeniach z Lewisem Hamiltonem i 6 razy był w boksie, aby walczyć o drugą pozycje z Markiem Webberem i Schumacherem. Kierowca McLarena dopiął swego w czym pomógł mu Webber, który zbyt nerwowo wyprzedzał Niemca i stworzył miejsce dla Anglika.

Button zakpił z Vettela

Trzy okrążenia przed końcem Button tracił niewiele ponad 2 sekundy do prowadzącego Vettela. Brytyjczyk postawił wszystko na jedną kartę i rozpoczął szaleńczy pościg. Na przedostatnim okrążeniu Button był na tyle blisko Niemca, że mógł używać systemu DRS.

W decydującym momencie Brytyjczyk naciskał na Vettela, który ostatecznie popełnił błąd dopuszczając do uślizgu tylnej osi. Przez chwilę bolid Niemca stanął w poprzek toru. Na to czekał Button, który po raz 10. w karierze stanął na najwyższym podium.

Wyniki Grand Prix Kanady

(kolejno: miejsce, imię i nazwisko, team, czas, punkty)

1. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 4:04.39,537

2. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) strata 2,709 s

3. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 13,828

4. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes) 14,219

5. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 20,395

6. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 33,225

7. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 33,270

8. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 35,964

9. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 45,117

10. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 47,056

11. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 50,454

12. Pedro de la Rosa (Hiszpania/Sauber-Ferrari) 1 okr.

13. Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania-Cosworth) 1 okr.

14. Narain Karthikeyan (Indie/Hispania-Cosworth) 1 okr.

15. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 1 okr.

16. Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 1 okr.

17. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 1 okr.

18. Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 3 okr.





poniedziałek, 30 maja 2011

Sebastian Vettel (Red Bull-Renault) wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Monako na ulicznym torze Monte Carlo. Drugi był Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari), a trzeci Brytyjczyk Jenson Button (McLaren).


To piąte zwycięstwo w tym sezonie i 15. w karierze broniącego tytułu mistrza świata Vettela, ale pierwsze w Monte Carlo. Tydzień temu triumfował w GP Hiszpanii. 

10 okrążeń przed końcem doszło do wypadku, w którym uczestniczyli Witalij Pietrow z Renault i Jaime Alguersuari z Toro Rosso. Rosjanin został odwieziony karetką do szpitala, choć według pierwszych doniesień kierowcy nic się poważnego nie stało. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a sześć okrążeń przed końcem wyścig został zatrzymany.

Przerwa trwała 20 minut, kiedy nie tylko odwożono Pietrowa do szpitala, ale także czyszczono tor. Po niej Vettel, który dzielnie bronił swojej pozycji lidera, nie dał się prześcignąć ani Alonso, ani Buttonowi.

Następna eliminacja mistrzostw świata F1 - Grand Prix Kanady odbędzie się 12 czerwca.

Wyniki GP Monako (78 okrążeń po 3,340 m; cała trasa 260,520 km):

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull) 2:09.38,373

2. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) strata 1,138 s

3. Jenson Button (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 2,378

4. Mark Webber (Australia/Red Bull) 23,101

5. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber) 26,916

6. Lewis Hamilton (W. Brytania/McLaren Mercedes) 27,210

7. Adrian Sutil (Niemcy/Force India) 1 okrążenie

8. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1 okrążenie

9. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams) 1 okrążenie

10. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso) 1 okrążenie

11. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes) 2 okrążenia

12. Paul di Resta (Szkocja/Force India) 2 okrążenia

13. Jarno Trulli (Włochy/Lotus) 2 okrążenia

14. Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus) 2 okrążenia

15. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin) 2 okrążenia

16. Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania) 3 okrążenia

17. Narain Karthikeyan (Indie/Hispania) 4 okrążenia

18. Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams) 5 okrążeń

klasyfikacja MŚ kierowców (po 6 z 19 eliminacji):

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull) 143 pkt

2. Lewis Hamilton (W. Brytania/McLaren) 85

3. Mark Webber (Australia/Red Bull) 79

4. Jenson Button (W. Brytania/McLaren) 76

5. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 69

6. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 29

7. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes) 26

8. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 24

9. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 21

10. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber) 19

11. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes) 14

12. Adrian Sutil (Niemcy/Force India) 8

13. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso) 7

14. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams) 2

15. Sergio Perez (Meksyk/Sauber) 2

16. Paul Di Resta (Szkocja/Force India) 2

klasyfikacja mistrzostw świata konstruktorów (po 6 z 19 eliminacji):

1. Red Bull 222 pkt

2. McLaren Mercedes 161

3. Ferrari 93

4. Renault 50

5. Mercedes 40

6. Sauber 21

7. Force India 10

8. Toro Rosso 7

9. Williams 2



poniedziałek, 09 maja 2011

Broniący tytułu mistrza świata Niemiec Sebastian Vettel wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Turcji, czwartą tegoroczną eliminację.

23-letni Niemiec, najmłodszy mistrz świata w historii F1, wyprzedził na Istanbul Park kolegę z zespołu Australijczyka Marka Webbera oraz Hiszpana Fernando Alonso z Ferrari. Czwarty był Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes, piąty Niemiec Nico Rosberg z Mercedes GP, a szósty Brytyjczyk Jenson Button z McLaren-Mercedes.

Na siódmym i ósmym miejscu zostali sklasyfikowani kierowcy teamu Renault Rosjanin Witalij Pietrow i Niemiec Nick Heidfeld, który zastępuje Roberta Kubicę, przechodzącego rehabilitację po wypadku na trasie rajdu.

Tuż po zapaleniu zielonego światła do przodu ruszył Vettel, który po raz 19. w karierze - a czwarty w tym sezonie - rozpoczął wyścig z pole position. Szybko zaczął budować też przewagę nad resztą stawki, a jego prowadzenie nawet na chwilę nie było zagrożone.

Tuż za nim znalazł się Rosberg z Mercedes GP po tym, jak od razu po starcie wyprzedził Webbera. Australijczyk nie pierwszy raz już wyraźnie zbyt wolno zareagował na sygnalizację świetlną. Za to potem skutecznie bronił się przed atakami rywali.

Za jego plecami doszło do kilku przetasowań, a najlepiej na pierwszych metrach zachował się Alonso. Dwukrotny mistrz świata (2005-06) w trakcie pierwszego okrążenia przesunął się z piątej na czwartą pozycję, przeskakując Hamiltona.

Chwilę później Brytyjczyk został też wyprzedzony przez kolegę z teamu Buttona, więc był już szósty, ale zrewanżował się rodakowi odważnym atakiem już na siódmej rundzie. Chwilę później Webber bez większych problemów uporał się z Rosbergiem i odzyskał pozycję wicelidera rywalizacji, jaką utracił na starcie.

Te manewry były zaledwie zapowiedzią licznych prób wyprzedzania do jakich dochodziło za plecami rozpędzonego Vettela, który był kompletnie poza zasięgiem konkurencji.

Słabo w walce o wysokie lokaty spisywali się kierowcy Mercedesa. Szczególnie Rosberg nie potrafił w niedzielę stawić większego oporu takim doświadczonym zawodnikom jak Webber, Alonso, Hamilton czy Button. Natomiast o sporym pechu może mówić jego kolega z zespołu i rodak Michael Schumacher.

Siedmiokrotny mistrz świata już na początku uszkodził skrzydło w rywalizacji z Pietrowem i szybko musiał zjechać do alei serwisowej by usunąć usterkę. Gdy wrócił na tor dzielnie przebijał się do przodu, ale cały czas był ostro atakowany - i to najczęściej skutecznie - przez młodszych, mniej doświadczonych rywali. Kilku z nich wyprzedzało go na tyle bezpardonowo, że w powietrze leciały kolejne elementy jego nadwozia.

Ostatecznie Schumacher finiszował na Istanbul Park na 12. miejscu, tuż za Brazylijczykiem Felipe Massą z Ferrari. Ten ostatni długi czas zajmował punktowane miejsca, ale w wyniku kłopotów z oponami i niezbyt dobrej ich zmianie w boksie stracił szanse na dobry wynik.

Częste próby wyprzedzania i chwilami bardzo zacięta walka na torze potwierdziły skuteczność nowinki technologicznej, jaką jest ruchome skrzydło, dające na wybranym szybkim odcinku toru pewną przewagę nad atakowanym rywalem. Najmocniejsze ekipy z sukcesem korzystały też z dodatkowej mocy oferowanej przez KERS, system odzyskiwania energii kinetycznej.

GP Turcji rozpoczęła europejską część sezonu, choć zdaniem niektórych rolę tę pełni GP Hiszpanii, która 22 maja odbędzie się na torze Catalunya pod Barceloną.

Po czterech tegorocznych startach w MŚ kierowców zdecydowanie prowadzi Vettel - 93 punkty. Drugi jest Hamilton - 59 pkt, a trzeci Webber - 55. Za nimi plasują się Button - 46, Alonso - 41 i Massa - 24. Natomiast ex aequo siódmą pozycję zajmują Heidfeld i Pietrow - po 21 pkt.

Liderem wśród konstruktorów jest Red Bull-Renault - 148 pkt, przed McLaren-Mercedes - 105, Ferrari - 65 i Renault - 42.

Wyniki GP Turcji:

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1:30.17,558

2. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) strata 8,807 s

3. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 10,075

4. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 40,232

5. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 47,539

6. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 59,431

7. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1.00,857

8. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 1.08,168

9. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1.09,394

10. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1.18,021

11. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.19,823

12. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 1.25,444

13. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1 okr.

14. Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1 okr.

15. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1 okr.

16. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

17. Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1 okr.

18. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 1 okr.

19. Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Renault) 2 okr.

20. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 2 okr.

21. Narain Karthikeyan (Indie/Hispania RT-Cosworth) 3 okr.

22. Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania RT-Cosworth) 5 okr.

Klasyfikacja MŚ kierowców (po 4 z 19 eliminacji):

 

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 93 pkt

2. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 59

3. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 55

4. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 46

5. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 41

6. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 24

7. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 21

. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 21

9. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 20

10. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 8

11. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 6

. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 6

13. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 2

. Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 2

Klasyfikacja MŚ konstruktorów (po 4 z 19 eliminacji):

1. Red Bull-Renault 148 pkt

2. McLaren-Mercedes 105

3. Ferrari 65

4. Renault 42

5. Mercedes GP 26

6. Sauber-Ferrari 8

7. Toro Rosso-Ferrari 6

8. Force India-Mercedes 4



sobota, 07 maja 2011

Mistrz świata Sebastian Vettel (Red Bull-Renault) wystartuje z pole position do niedzielnego wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Turcji.

To 19. pole position w karierze Vettela, a czwarte w tym sezonie. Obok niego miejsce w pierwszej linii na Istanbul Park zajmie w niedzielę o godzinie 14.00 kolega z zespołu Australijczyk Mark Webber.

Kierowcy "Czerwonego Byka" w ostatniej dziesięciominutowej części kwalifikacji tylko raz wyjechali na tor, a do uzyskanych przez nich rezultatów nikt z rywali nie potrafił się zbliżyć. W tej sytuacji, na ponad trzy minuty przed końcem, zaparkowali swoje bolidy w boksach i spokojnie obserwowali dalszy rozwój wydarzeń na ekranach telewizorów.

Vettel pokonał okrążenie w ciągu 1.25,049, szybciej o 0,405 s od Webbera. Trzeci czas - gorszy od zdobywcy pole position o 0,524 s, uzyskał Niemiec Nico Rosberg z Mercedes GP. Czwarty był Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes. Mistrz świata z 2008 roku stracił 0,546 s.

Dopiero z trzeciej linii wystartuje dwukrotny mistrz świata (2005-06) Hiszpan Fernando Alonso - 0,802 s, zaś obok niego stanie drugi bolid ekipy McLaren-Mercedes prowadzony przez zdobywcę tytułu mistrzowskiego sprzed dwóch lat, Brytyjczyka Jensona Buttona - 0,937 s.

Siódmy w kwalifikacjach był Rosjanin Witalij Pietrow - 1,296 s. Jego partner z zespołu Renault Niemiec Nick Heidfeld, który zastępuje Roberta Kubicę, był dziewiąty - 1,610 s. Przedzielił ich siedmiokrotny mistrz świata F1 Niemiec Michael Schumacher z Mercedes GP - 1,593 s.

W decydującej fazie walki o pole position na tor nie wyjechał Brazylijczyk Felipe Massa, najszybszy w Q1. Technikom Ferrari nie udało się usunąć na czas usterek, wiec rozpocznie wyścig z dziesiątego miejsca.

Kierowcy Formuły 1 wracają do rywalizacji po trzytygodniowej przerwie. W Stambule rozpoczynają najdłuższą europejską część sezonu. Będzie to siódma edycja GP Turcji, a nie można wykluczyć, że ostatnia, bowiem organizatorzy nie są zadowoleni z poziomu zainteresowania imprezą.

Istanbul Park był dotychczas najbardziej szczęśliwy dla Massy, który był tu najlepszy w trzech kolejnych sezonach, między 2006 a 2008 rokiem. Dwukrotnie na najwyższym stopniu podium stawali zawodnicy McLaren-Mercedes - w 2005 roku Fin Kimi Raikkonen, a przed rokiem Hamilton. Przed dwoma laty najlepszy był Button, wówczas reprezentujący barwy Brawn GP-Mercedes.

Po trzech startach liderem MŚ jest Vettel, który triumfował w GP Australii i GP Malezji. Niemiec zgromadził dotychczas 68 punktów, o 21 więcej od zwycięzcy GP Chin Hamiltona oraz o 30 od Buttona.

Wyniki kwalifikacji przed GP Turcji:

1. linia

Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1.25,049

Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.25,454

2. linia

Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 1.25,574

Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.25,595

3. linia

Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 1.25,851

Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.25,982

4. linia

Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 1.26,296

Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 1.26,646

5. linia

Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1.26,659

Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) bez czasu

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

6. linia

Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1.26,764

Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1.27,027

7. linia

Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 1.27,145

Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1.27,236

8. linia

Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1.27,244

Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1.27,255

9. linia

Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1.27,572

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Renault) 1.28,780

10. linia

Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 1.29,673

Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 1.30,445

11. linia

Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania RT-Cosworth) 1.30,692

Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 1.30,813

12. linia

Narain Karthikeyan (Indie/Hispania RT-Cosworth) 1.31,564

Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) bez czasu



niedziela, 24 kwietnia 2011

Robert Kubica opuścił szpital w Pietra Ligure w Ligurii we Włoszech, gdzie przebywał od 6 lutego, gdy trafił tam po wypadku na trasie rajdu samochodowego - poinformowano o tym w komunikacie medycznym, wydanym w sobotę wieczorem w tej placówce.

- Robert Kubica nie jest już w szpitalu Santa Corona w Pietra Ligure. Jego stan jest dobry i kierowca będzie mógł rozpocząć nową fazę rehabilitacji poza szpitalem - głosi biuletyn lekarski.

19 kwietnia rzecznik prasowy szpitala w Pietra Ligure poinformował, że Robert Kubica dostał pozwolenie na opuszczenie szpitala.Carrozzino wyjaśnił, że minęła już faza bezpośredniego zagrożenia infekcjami po czterech operacjach, jakie Kubica przeszedł w następstwie wypadku na rajdzie w Ligurii. Nie oznaczało to jednak, że polski kierowca F1 opuści szpital od razu.

21 kwietnia Polak pierwszy raz od wypadku (6 lutego) odezwał się do swoich fanów. Na oficjalnej stornie Lotus-Renault opublikowano odpowiedzi Kubicy .

- Nie wiem jeszcze kiedy opuszczę szpital, ale mam nadzieję, że uda mi się to w ciągu 10 dni - napisał Kubica.

Dzień po tym jak lekarze z Pietra Ligure powiedzieli, że już niedługo będą mogli wypisać Roberta do domu, menadżer Polaka, Daniele Morelli poinformował media , że Robert na święta pozostanie w szpitalu.

- W przyszłym tygodniu podejmiemy decyzję o wyjściu - mówił. Podkreślał również, że Kubica chciałby opuścić placówkę medyczną, kiedy odzyska pełną autonomię w poruszaniu się. Polak od kilku tygodni przechodzi rehabilitację.

Lekarz kierujący tym procesem, Riccardo Ceccarelli stwierdził , że w środku wakacji już powinno być wiadomo, czy i kiedy Polak będzie mógł wrócić do ścigania.

Polski kierowca 6 lutego doznał poważnych obrażeń w wyniku wypadku na trasie rajdu samochodowego Ronde di Andora. Trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie groziła mu nawet amputacja zmiażdżonej dłoni. W ciągu 10 dni przeszedł trzy skomplikowane operacje, a następnie jeszcze jedną 12 marca, która miała usprawnić funkcjonowanie łokcia. Od kilku tygodni przechodzi rehabilitację, ale dopiero w ostatnią środę zaczął stawiać pierwsze kroki.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Lewis Hamilton z teamu McLaren-Mercedes, wygrał trzecią odsłonę tegorocznego sezonu Formuly 1 o GP Chin. Tym samym Anglik przerwał supremację Sebastiana Vettela, który był bezkonkurencyjny w dwóch pierwszych eliminacjach. Na trzecim miejscu przyjechał Mark Webber z Red Bull Racing.


Trzecia eliminacja mistrzostw świata Formuły 1 rozgrywana była na torze Shanghai International Circuit w Chinach. Kierowcy mieli do przejechania 56 okrążeń o długości 5 kilometrów i 451 metrów każde.

Vettel przegrywa start

Z pola position po raz trzeci w tym sezonie startował Sebastian Vettel z zespolu Red Bull Racing. Tuż za nim ustawione były dwa bolidy McLarena - Jensona Buttona i Lewisa Hamiltona. Starter zawodów - Charlie Whiting, bardzo długo zwlekał z wygaszeniem semaforów, kiedy wreszcie dal sygnał do startu, na prowadzeniu błyskawicznie znalazł się Button, który z dziecinną łatwością ograł Vettela.

Jakby tego było mało, aktualny mistrz świata w pierwszym zakręcie przegrał rywalizację z drugim McLarenem prowadzony Hamiltona. Niewiele brakowało, a kierowca Red Bull Racing spadłby na czwarte miejsce, ale w desperacki sposób zdołał obronić się przed atakami Nico Rosberga z teamu Mercedes GP. Na dalszych pozycjach jechali kierowcy Ferrari - Felipe Massa i Fernando Alonso.

Fatalna pomyłka Buttona, Vettel wraca na swoje miejsce

Lider wyścigu Button szybko oderwał się od całej stawki kierowców i mozolnie budował swoją niewielką przewagę. Za jego plecami Hamilton i Vettel toczyli bój o drugą pozycję. Na 14. okrążeniu Hamilton musiał uznać wyższość młodego Niemca, który na kolejnym okrążeniu wraz z prowadzącym Buttonem zjechali do garażu. W ferworze walki Anglik pomylił stanowiska na tor. serwisowe i podjechał na miejsce postoju Vettela. Mechanicy mistrza świata "wygonili" zdezorientowanego Buttona na swoje miejsce. Ta pomyłka kosztowała Brytyjczyka utratę prowadzenie, bowiem Vettel pierwszy wyjechał z boksu

Reaktywacja Mercedes GP i Ferrari

Kiedy Button i Vettel walczyli u swoich serwisantów, stawkę kierowców prowadził Nico Rosberg z Mercedes GP. Za nim jechał Massa z teamu Ferrari. Wszystko zmieniło się po kolejnych wizytach w boksach, kiedy górę brała taktyka. Red Bull Racing, zakładając przy drugim stopie twarde opony do bolidu Niemca, zdecydował, że Sebastian Vettel nie będzie już zjeżdżał do boksu. Mistrz świata po drugim stopie wrócił na pierwsze miejsce. Z nim jechali Rosberg, Massa, Button i Hamilton. Kompletnie nie liczyli się kierowcy Lotus-Renault plasujący się daleko w tyle.

Hamilton wyprzedza Vettela! Webber na podium!

Na kilkanaście okrążeń przed metą, u prowadzącego Vettela zaczęły się problemy z oponami. Jadący na dwa pit stopy Vettel w znacznym stopniu zużywał twardą mieszankę tracąc na każdym okrążeniu cenne sekundy. Na początku na rzecz jadącego na drugim miejscu Rosberga z teamu Mercedes GP, później Hamiltona, który wyprzedził Niemca i rozpoczął pościg za Vettelem. Kiedy do mety brakowało sześć okrążeń, Hamilton doszedł na tyle blisko kierowcę Red Bull Racing, że mógł korzystać z tylnego skrzydła. Vettel próbował odpierać ataki, ale przy zużytych oponach i niedziałającym systemem KERS, było tylko kwestia czasu kiedy zobaczy Hamiltona przed sobą. Były mistrz świata wyprzedził w najmniej spodziewanym momencie, kiedy obaj kierowcy pokonywali sekwencję szybkich zakrętów i nie oddal prowadzenia do mety. Ciekawe rzeczy działy się za plecami tej dwójki. Jadący na czwartej pozycji Button wyprzedził Rosberga, który musiał oszczędzać paliwo, bowiem stan jego baku był krytyczny. Kiedy wydawało się, że Brytyjczyk może dogonić i wyprzedzić Vettela, nagle zobaczył w swoich lusterkach Marka Webbera. Australijczyk startował z 18 pozycji..., by w końcówce walczyć o podium. Webber wykorzystał szansę stając się cichym bohaterem GP Chin. Hamilton pokonując Vettela po raz 15 w karierze wygrał wyścig o Grand Prix Formuły 1, a po raz drugi w Chinach (poprzednio 2008).

Kolejna Grand Prix 8 maja w Stambule.

Wyniki GP Chin:

1. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1:36.58,226

2. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) strata 5,198 s

3. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 7,555

4. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 10,000

5. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 13,448

6. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 15,840

7. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 30,622

8. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 31,026

9. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 57,404

10. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1.03,273

11. Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 1.08,757

12. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1.12,739

13. Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1.30,189

14. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1.30,671

15. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1 okr.

16. Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Cosworth) 1 okr.

17. Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1 okr.

18. Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1 okr.

19. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Cosworth) 1 okr.

20. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 2 okr.

21. Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 2 okr.

22. Narain Karthikeyan (Indie/Hispania RT-Cosworth) 2 okr.

23. Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania RT-Cosworth) 2 okr.

Temperatura toru: 26°C

Temperatura powietrza: 21°C

Prędkość wiatru: 1,3 m/s

Wilgotność powietrza: 32%

Sucho

Klasyfikacja MŚ kierowców (po 3 z 19 eliminacji):

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 68 pkt

2. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 47

3. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 38

4. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 37

5. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 26

6. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 24

7. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 17

8. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 15

9. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 10

10. Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 7

11. Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 6

12. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 4

13. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 2

14. Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 2

Klasyfikacja MŚ konstruktorów (po 3 z 19 eliminacji):

1. Red Bull-Renault 105 pkt

2. McLaren-Mercedes 85

3. Ferrari 50

4. Renault 32

5. Mercedes GP 16

6. Sauber-Ferrari 7

7. Force India-Mercedes 4

8. Toro Rosso-Ferrari 4

sobota, 16 kwietnia 2011

Sebastian Vettel z teamu Red Bull-Renault rozpocznie z pole position niedzielny wyścig o Grand Prix Chin, trzecią tegoroczną eliminację mistrzostw świata Formuły 1.

23-letni Niemiec po raz 18. w karierze, a trzeci w tym sezonie, był najlepszy w kwalifikacjach.

Vettel, który był najszybszy w trzech oficjalnych sesjach treningowych na torze w Szanghaju, zdecydowanie wyprzedził w sobotę dwóch brytyjskich kierowców z McLaren-Mercedes - Jensona Buttona i Lewisa Hamiltona. Czwarty był Niemiec Nico Rosberg z Mercedes GP.

Sensacją było odpadnięcie już w pierwszej części kwalifikacji Marka Webbera z teamu Red Bull-Renault.

Q1 - Webber odpada!

Jako pierwsi na tor wyjechali Sergio Perez i Paul di Resta. Pozostali kierowcy czekali w garażach. Mechanicy Red Bull Racing pracowali nad samochodem Marka Webbera, który przez cały weekend miał problemy z systemem KERS. Australijczyk jechał bez systemu odzyskiwania energii od początku kwalifikacji.

Jako pierwszy pełne okrążenie przejechał Sergio Perez z czasem 1:38,295. Wkrótce na torze pojawiło się więcej bolidów i tempo szybko zaczęło się poprawiać. W boksach pozostawał jedynie Kobayashi.

Na półmetku Q1 najszybszy był Sebastian Vettel 1:35,891. W końcówce tej części eliminacji większość zespołów jechała na miękkiej mieszance.

Na twardych gumach pozostali kierowcy Red Bull Racing i McLaren. Sebastian Vettel, Lewis Hamilton oraz Jenson Button mimo wszystko byli w stanie wykręcić czasy pozwalające na wejście do Q2. Sztuka ta nie udała się jednak Markowi Webberowi, który był dopiero 18. Odpadli również Kovalainen, Trulli, D'Ambrosio, Glock, Liuzzi oraz Karthikeyan.

Q2 - Pietrow znów namieszał

Bardzo szybkie tempo od początku narzucili Vettel, Button i Hamilton, który był na czele po pierwszej serii przejazdów z czasem 1:34,468, za ich plecami byli kierowcy Ferrari. Wkrótce na torze pojawili się kierowcy Lotus-Renault. Witalij Pietrow, przejechał bardzo dobre okrążenie awansując na czwartą pozycję (1:35,149). Po Rosjaninie na tor wyjechał Nick Heidfeld mając około trzy minuty na rozpoczęcie mierzonego okrążenia. Niestety, Pietrow zaczynając kolejne okrążenie zepsuł samochód. Rosjanin zatrzymał się na torze i spowodował wywieszenie czerwonej flagi.

Przerwa trwała około 10 minut. Po restarcie z garaży nie wyjechali jedynie kierowcy Toro Rosso oraz czołowa trójka, natomiast kierowcy, którzy zdecydowali się na kolejny wyjazd, długo czekali na czerwonym świetle, ryzykując przegrzanie silników, by znaleźć się w jak najlepszej pozycji do ataku, mając przed sobą pusty tor. Ostatnie minuty Q2 przypominały wyścig. Dziesiątkę uzupełnili Rosberg oraz di Resta. Odpadli Sutil, Perez, Kobayashi, Schumacher, Barrichello, Heidfeld, oraz Maldonado.

Q3 - Vettel deklasuje rywali

Pierwsi na torze pojawili się Jenson Button i Sebastian Vettel, trzy minuty później wyjechali też kierowcy Toro Rosso. Rewelacyjnie pojechał Button - 1:34,421! To była jednak woda na młyn dla Sebastiana Vettela, który poprawił czas Brytyjczyka o 0,7 sekundy osiągając niewiarygodne 1:33,706. Po przejechaniu jednego okrążenia obaj zjechali do boksów.

Dwie i pół minuty przed końcem wzmógł się ruch na torze. W garażu pozostał Witalij Pietrow, który nie mógł walczyć ze względu na awarię bolidu. Jako ostatni na tor wyjechał Vettel, który mógł w ten sposób kontrolować sytuację na torze. Niemiec nie musiał ostatecznie walczyć w końcówce o poprawę czasu i powrócił do boksów, ponieważ żaden z rywali nie był w stanie nawet zbliżyć się do jego rezultatu. W końcówce dobre czasy "kręcił" Nicko Rosberg awansując na czwarte miejsce (1:34,670). Dalej plasowali się kierowcy Ferrari, Fernando Alonso i Felipe Massa. Czołową dziesiątkę zamykał Witalij Pietrow.

Wyniki kwalifikacji do GP Chin:

1. linia -

Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1.33,706

Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.34,421

2. linia -

Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.34,463

Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 1.34,670

3. linia -

Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 1.35,119

Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.35,145

4. linia -

Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1.36,158

Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes) 1.36,190

5. linia -

Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1.36,203

Witalij Pietrow (Rosja/Renault) bez czasu

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

6. linia -

Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1.35,874

Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1.36,053

7. linia -

Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1.36,236

Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 1.36,457

8. linia -

Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1.36,465

Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1.36,611

9. linia -

Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth) 1.36,956

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.36,468

10. linia -

Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Renault) 1.37,894

Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 1.38,318

11. linia -

Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 1.39,119

Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 1.39,708

12. linia -

Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania RT-Cosworth) 1.40,212

Narain Karthikeyan (Indie/Hispania RT-Cosworth) 1.40,445

poniedziałek, 28 marca 2011

Broniący tytułu mistrza świata Sebastian Vettel wygrał wyścig o Grand Prix Australii, który otworzył w niedzielę sezon Formuły 1. Niemiec wyprzedził Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z McLaren-Mercedes oraz Rosjanina Witalija Pietrowa z ekipy Renault, który w swoim 20. starcie w MŚ po raz pierwszy stanął na podium.


Przed rozpoczęciem wyścigu na znak solidarności z ofiarami ostatniej katastrofy w Japonii nad torem w Melbourne na minutę zaległa całkowita cisza.

Pietrow do przodu. Alonso wypchnięty przez Buttona

Sebastian Vettel, ruszając z pierwszego pola, bez najmniejszych problemów wygrał start. Niemiec, startując z czystej strony toru, bardzo szybko odjechał całej stawce kierowców i nie oddał swojej pozycji do mety. Ciekawe rzeczy działy się za plecami aktualnego mistrza świata. Najpierw Mark Webber z Red Bull Racing próbował ograć Lewisa Hamiltona, który startował z drugiej pozycji. Anglik zachował zimną krew i odparł atak Australijczyka. Swoją wojnę na starcie stoczyli Fernando Alonso z teamu Ferrari i Jenson Button z McLaren. Button, tuż po zgaszeniu semaforów, z pasją zaatakował kierowcę Ferrari, który najprawdopodobniej nie spodziewał się takiej zagrywki strony Anglika. Hiszpan w pewnym momencie znalazł się poza torem, na czym skorzystał Witalij Pietrow. Jego bolid Lotus-Renault z szóstego miejsca przesunął się na czwartą pozycję. Fernando Alonso spadł aż na dziewiąte miejsce. Już na wyścigiem pożegnał się Michael Schumacher z Mercedes GP, który po kontakcie z bolidem Jamie Algersuari'ego zakończył występy na Albert Park.

Spokój Vettela. Wiara Hamiltona. Odmieniony Button

Na pierwszych okrążeniach prowadzący Vettel spokojnie powiększał swoją przewagę nad drugim Hamiltonem. Kierowca McLarena wszystkimi siłami starał się nie tracić dystansu do młodego Niemca wiedząc, że jedyną szansą na wyprzedzenie Vettela będzie wizyta w garażu przy zmianie ogumienia. Na 11. okrążeniu Webber zjechał do boksu i zmienił opony. Chwilę później swój pit-stop wykonał prowadzący w stawce Vettel. Niemiec był szybszy w tym momencie od Hamiltona niewiele ponad sekundę. Dwa okrążenia po Vettelu w alei serwisowej pojawił się Hamilton, który założył drugi komplet miękkich opon. Anglik jadąc dwa "kółka" w roli lidera wyścigu nie zdołał zniwelować strat i po wyjeździe znowu musiał gonić Vettela. Doskonale radził sobie Pietrow. Rosjanin zjawił się u swoich mechaników po 16 kółkach i po całej operacji zajmował czwarte miejsce. Nie do poznania był zwycięzca dwóch ostatnich edycji GP Australii - Button, który z delikatnego kierowcy zmienił się wyścigowego "łobuza". Anglik najpierw wypchnął na starcie Alonso, by kilkanaście okrążeń później o trzymać karę przejazdu przez aleję serwisowa za nieprzepisowy sposób wyprzedzania Felipe Massy z teamu Ferrari.

Vettel po zwycięstwo. Hamilton urwał podłogę. Pietrow przekleństwem Alonso

Po 35 okrążeniach mistrz świata miał 12 sekund przewagi nad Anglikiem. Na kolejnym kółku obaj panowie zjawili się w boksie zakładając twardszą mieszankę. Podobny ruch wykonał Pietrow, który spadł za Alonso. Hiszpan zaliczył drugi pit-stop znacznie wcześniej i przebił się przed Rosjanina zbliżając się do Webbera. Nie udało mu się wyprzedzić Australijczyka, ale z pomocą przyszłą strategia. Webber jako pierwszy zaliczył trzeci pit-stop. Alonso zjawił się w alei serwisowej rundę później i przeskoczył kierowcę Red Bulla, obejmując czwartą pozycję. Przed nimi jechał Pietrow, który realizował taktykę dwóch pit-stopów. Historia przypominała tę z ubiegłego roku i ostatniego wyścigu sezonu o GP Abu Zabi, w którym Alonso przegrał tytuł mistrza nie mogąc wyprzedzić właśnie Pietrowa. Rosjanin powoli staje się przekleństwem kierowcy Ferrari.

Wcześniej z wyścigu odpadł Nico Rosberg z Mercedes.GP. Bolid Niemca został staranowany przez Rubensa Barrichello, który nieodpowiedzialnym manewrem wjechał w bok Mercedesa. Brazylijczyk otrzymał karę przejazdu przez stanowiska mechaników. Na 8 okrążeń przed metą Hamilton ostatecznie odpuścił walkę o zwycięstwo, bowiem w jego bolidzie została uszkodzona podłoga i zespól nakazał Anglikowi spokojne dojechanie do mety na drugiej pozycji.

Pietrow na podium. Heidfeld w ogonie

Na ostatnich okrążeniach napięcie w stanowiskach Lotus-Renault sięgnęło zenitu. Opony w samochodzie Pietrowa nie trzymały tak dobrze, jak świeższy komplet Alonso. Szarżujący Hiszpan próbował wydrzeć Rosjaninowi podium, ale kierowca Lotusa-Renault zdołał utrzymać trzecią lokatę. Zwyciężył Sebastian Vettel, który sięgnął tym samym swój jedenasty triumf w F1. Niemiec finiszował z 22-sekundową przewagą nad Hamiltonem. Na14 pozycji GP - Australii ukończył zmiennik Roberta Kubicy - Nick Heidfeld, który będzie chciał, jak najszybciej zapomnieć o swoim beznadziejnym występie na torze Albert Park.

Kilka godzin po zakończeniu wyścigu komisja sędziowska podjęła decyzję o dyskwalifikacji obydwu kierowców Sauber-Ferrari po stwierdzeniu przekroczenia limitu wymiarów tylnej części nadwozia. W ten sposób debiutant Sergio Perez z Meksyku stracił siódme miejsce, a Japończyk Kamui Kobayashi - ósme.

Wyniki GP Australii:

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1:29.30,259

2. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) strata 22,297

3. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 30,560

4. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 31,772

5. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 38,171

6. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 54,304

7. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.25,186

8. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

9. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1 okr.

10. Paul di Resta (W.Brytania/Force India-Mercedes) 1 okr.

11. Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1 okr.

12. Nick Heidfeld (Niemcy/Renault) 1 okr.

13. Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Renault) 2 okr.

14. Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth) 4 okr.

dyskwalifikacja:

Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) - 7. miejsce

Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) - 8. miejsce

Klasyfikacja MŚ kierowców (po 1 z 19 eliminacji):

1. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 25 pkt

2. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 18

3. Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 15

4. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 12

5. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 10

6. Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 8

7. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 6

8. Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 4

9. Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 2

10. Paul di Resta (W.Brytania/Force India-Mercedes) 1

Klasyfikacja MŚ konstruktorów (po 1 z 19 eliminacji):

1. Red Bull-Renault 35 pkt

2. McLaren-Mercedes 26

3. Ferrari 18

4. Renault 15

5. Toro Rosso-Ferrari 4

6. Force India-Mercedes 3

Następny wyścig: Grand Prix Malezji - 10 kwietnia na torze Sepang pod Kuala Lumpur.

czwartek, 24 marca 2011

W najbliższy weekend rozpocznie się sezon Formuły 1, który może przynieść sporo niespodzianek. Niestety, na torze zabraknie Roberta Kubicy.

6 lutego Kubica miał bardzo groźny wypadek podczas rajdu samochodowego we Włoszech i wciąż przebywa szpitalu w Pietra Ligure. Jeszcze w tym miesiącu ma zacząć samodzielnie chodzić, ale rehabilitację może potrwać co najmniej kilka miesięcy.

Jak "Szybki Nick" zastąpi Kubicę?

Lekarze ostrożnie wypowiadają się na temat powrotu Polaka do Formuły 1, jeśli ten w ogóle będzie możliwy. Największą niewiadomą jest stan łokcia, który pozostaje unieruchomiony. Nie można wykluczyć, że będą konieczne kolejne operacje. W wypadku poważnie zmiażdżona została także prawa dłoń Kubicy, co również może mieć wpływ na kontynuowanie kariery.

Nieobecność Polaka może pokrzyżować ambitne plany ekipy Lotus-Renault. Obok Witalija Pietrowa jej bolid prowadzić będzie Niemiec Nick Heidfeld, który w przeszłości był partnerem Kubicy w BMW-Sauber.

Przedsezonowe testy aut Renault, którego współwłaścicielem został Lotus, wypadły pozytywnie, a specjaliści stawiają ten zespół w roli jednego z kandydatów do walki o najniższe miejsce na podium klasyfikacji konstruktorów, m.in. za sprawą nowatorskiego przedniego wydechu powietrza. Dwa pierwsze wydają się zarezerwowane dla broniącego tytułu teamu Red Bull-Renault oraz Ferrari.

Ciasno za plecami "Czerwonego Byka"

Oba będą startować w niezmienionych składach: pod szyldem "Czerwonego Byka" najlepszy kierowca ubiegłego roku Niemiec Sebastian Vettel i Australijczyk Mark Webber, a we włoskiej stajni Hiszpan Fernando Alonso i Brazylijczyk Felipe Massa.

Za plecami tych ekip robi się ciasno. Chociaż team Renault uczynił największe postępy w przerwie między sezonami, to jednak będzie - podobnie jak w ubiegłym roku - rywalizować głównie z Mercedesem i z Williamsem-Cosworth.

Możliwe, że w tej grupie znajdą się również bolidy McLaren-Mercedes, który najwyraźniej nie spisał się w pracach nad nowym modelem. Już kilka tygodni temu Lewis Hamilton i Jenson Button nie szczędzili słów krytyki pod adresem inżynierów, nazywając MP4-26 "wolno jeżdżącym złomem". Wiele wskazuje, że jeden z najbardziej utytułowanych zespołów nie będzie się mógł liczyć na miejsce w ścisłej czołówce.

Ruchome skrzydło nakłoni do ataków

Od strony technicznej wprowadzono w tym roku praktycznie trzy większe zmiany. Do wyposażenia bolidów wrócił znany już z 2009 roku system odzyskiwania energii kinetycznej (KERS), pozwalający zmniejszyć ilość zużywanego paliwa. Uzyskiwaną przy dohamowaniach wartość można wykorzystać w trakcie wyprzedzania rywali, zwiększając moc silnika.

Temu samemu celowi ma służyć nowinka w postaci ruchomego tylnego skrzydła, sterowanego przez pilota poprzez wciśnięcie guzika w kierownicy. Skorzystać z tej procedury można będzie dowolnie podczas treningów i kwalifikacji, natomiast w wyścigu - tylko na wyznaczonym odcinku toru, nie dłuższym niż 600 metrów na głównej prostej. Sygnałem do włączenie guzika będzie światełko zapalane w kokpicie przez sędziów. Atakowany rywal nie będzie miał takiej możliwości. Ma to nakłonić do częstszych ataków i wyprzedzeń.

Team orders znów będą bezkarne

Po wieloletniej przerwie do Formuły 1 wraca Pirelli, tym razem jako wyłączny dostawca opon. Przygotował specjalne kolorowe paski w dość jaskrawych kolorach, umożliwiających odróżnienie każdego z sześciu rodzajów mieszanki. Po przedsezonowych testach ogumienie włoskiej firmy było krytykowane za szybsze zużywanie się w porównaniu z produktami japońskiego Bridgestone'a.

W tegorocznych MŚ szefowie ekip będą mogli stosować "team orders", jednak udzielane kierowcom polecenie będą bezkarne, jeśli "nie będą miały bezpośredniego wpływu na wynik uzyskany przez zespół". W razie rażących naruszeń tych zasad grożą surowe kary, włącznie z wykluczeniem z rywalizacji w kolejnym roku.

Sezon rozpocznie się w niedzielę w Melbourne wyścigiem o Grand Prix Australii. Zaplanowana na 13 marca impreza w Bahrajnie została odwołana z powodu napiętej sytuacji politycznej w tym kraju. O tym, kiedy i czy w ogóle się odbędzie w tym sezonie, zdecyduje w najbliższym czasie Światowa Federacja Samochodowa (FIA).

Mistrz świata zostanie wyłoniony w 19 lub 20 eliminacjach, a najpóźniej będzie znany 27 listopada.

Indywidualni mistrzowie świata Formuły 1:

1950 Giuseppe Farina (Włochy/Alfa Romeo)

1951 Juan Manuel Fangio (Argentyna/Alfa Romeo)

1952 Alberto Ascari (Włochy/Ferrari)

1953 Alberto Ascari (Włochy/Ferrari)

1954 Juan Manuel Fangio (Argentyna/Mercedes/Maserati)

1955 Juan Manuel Fangio (Argentyna/Mercedes)

1956 Juan Manuel Fangio (Argentyna/Lancia/Ferrari)

1957 Juan Manuel Fangio (Argentyna/Maserati)

1958 Mike Hawthorn (W.Brytania/Ferrari)

1959 Jack Brabham (Australia/Cooper-Climax)

1960 Jack Brabham (Australia/Cooper-Climax)

1961 Phil Hill (USA/Ferrari)

1962 Graham Hill (W.Brytania/BRM)

1963 Jim Clark (Szkocja/Lotus-Climax)

1964 John Surtees (W.Brytania/Ferrari)

1965 Jim Clark (Szkocja/Lotus-Climax)

1966 Jack Brabham (Australia/Brabham-Repco)

1967 Dennis Hulme (Nowa Zelandia/Brabham-Repco)

1968 Graham Hill (W.Brytania/Lotus-Ford)

1969 Jackie Stewart (Szkocja/Matra-Ford)

1970 Jochen Rindt (Austria/Lotus-Ford)

1971 Jackie Stewart (Szkocja/Tyrrell-Ford)

1972 Emerson Fittipaldi (Brazylia/Lotus-Ford)

1973 Jackie Stewart (Szkocja/Tyrrell-Ford)

1974 Emerson Fittipaldi (Brazylia/McLaren-Ford)

1975 Niki Lauda (Austria/Ferrari)

1976 James Hunt (W.Brytania/McLaren-Ford)

1977 Niki Lauda (Austria/Ferrari)

1978 Mario Andretti (USA/Lotus-Ford)

1979 Jody Scheckter (RPA/Ferrari)

1980 Alan Jones (Australia/Williams-Ford)

1981 Nelson Piquet (Brazylia/Brabham-Ford)

1982 Keke Rosberg (Finlandia/Williams-Ford)

1983 Nelson Piquet (Brazylia/Brabham-BMW Turbo)

1984 Niki Lauda (Austria/McLaren-Porsche Turbo)

1985 Alain Prost (Francja/McLaren-Porsche Turbo)

1986 Alain Prost (Francja/McLaren-Porsche Turbo)

1987 Nelson Piquet (Brazylia/Williams-Honda Turbo)

1988 Ayrton Senna (Brazylia/McLaren-Honda Turbo)

1989 Alain Prost (Francja/McLaren-Honda)

1990 Ayrton Senna (Brazylia/McLaren-Honda)

1991 Ayrton Senna (Brazylia/McLaren-Honda)

1992 Nigel Mansell (W.Brytania/Williams-Renault)

1993 Alain Prost (Francja/Williams-Renault)

1994 Michael Schumacher (Niemcy/Benetton-Ford)

1995 Michael Schumacher (Niemcy/Benetton-Renault)

1996 Damon Hill (W.Brytania/Williams-Renault)

1997 Jacques Villeneuve (Kanada/Williams-Renault)

1998 Mika Hakkinen (Finlandia/McLaren-Mercedes)

1999 Mika Hakkinen (Finlandia/McLaren-Mercedes)

2000 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)

2001 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)

2002 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)

2003 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)

2004 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)

2005 Fernando Alonso (Hiszpania/Renault)

2006 Fernando Alonso (Hiszpania/Renault)

2007 Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)

2008 Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)

2009 Jenson Button (W.Brytania/Brawn GP-Mercedes)

2010 Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault)

Wielokrotni mistrzowie świata Formuły 1:

7 - Michael Schumacher (Niemcy) 1994-95, 2000-04

5 - Juan Manuel Fangio (Argentyna) 1951, 1954-57

4 - Alain Prost (Francja) 1985-86, 1989, 1993

3 - Ayrton Senna (Brazylia) 1988, 1990-91

- Nelson Piquet (Brazylia) 1981, 1983, 1987

- Niki Lauda (Austria) 1975, 1977, 1984

- Jackie Stewart (Szkocja) 1969, 1971, 1973

2 - Fernando Alonso (Hiszpania) 2005-06

- Mika Hakkinen (Finlandia) 1998-99

- Emerson Fittipaldi (Brazylia) 1972, 1974

- Graham Hill (W.Brytania) 1962, 1968

- Jim Clark (Szkocja) 1963, 1965

- Jack Brabham (Australia) 1959-60

- Alberto Ascari (Włochy) 1952-53

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5